Na Matki Bożej Śnieżnej w Krasnobrodzie.

 

Działo się to w Krasnobrodzie na Matki Bożej Śnieżnej – 5 sierpnia 1640 roku, wtedy miało miejsce Objawienie Najświętszej Maryi Panny mieszkańcowi okolicznej wsi Jakubowi Ruszczykowi, który nękany przez złego ducha przybył w to miejsce, modlił się żarliwie i prosił Boga o uzdrowienie. Podczas tego cudownego Spotkania został uwolniony przez Maryję spod władzy szatana a zatem miał miejsce egzorcyzm. Jakub ufundował w tym miejscu figurę Matki Bożej ( z Jej polecenia), następnie postawiono tam drewniany kościół spalony jednak przez Tatarów. Fakt objawienia po długich i żmudnych badaniach został potwierdzony przez teologów Akademii Zamoyskiej. Bardzo wielu pielgrzymów przybywało do tego cudownego miejsca, a po modlitwie i napiciu się wody z cudownego źródełka odzyskiwało zdrowie,a za łaski ludzie pozostawiali liczne wota dziękczynne. W miejscu Objawienia małżonka króla Jana III  Marysieńka Sobieska została w cudowny sposób uzdrowiona pomimo prognozowanej już przez lekarzy śmierci królowej. W podziękowaniu za odzyskane zdrowie i życie Maria Kazimiera ufundowała kościół wzniesiony w latach 1690-1699 . Nad wejściem do kościoła umieszczony został napis po łacinie, który w tłumaczeniu na język polski brzmi: „Panu Największemu i Najlepszemu kosztem i nakładem Najjaśniejszej Marii Kazimiery Królowej Polski, towarzyszki życia św pamięci najjaśniejszego i najpotężniejszego w święcie Jana III Króla Polski, jako wypełnienie ślubu za odzyskane w tym miejscu przez cudownym obrazem, a już bezpowrotnie utracone zdrowie, ten święty przybytek został wzniesiony ku czci Najświętszej Dziewicy Maryi i poświęcony w roku 1699”.

W centralnej części kościoła znajduje się Cudowny Obraz Matki Bożej Krasnobrodzkiej, namalowany przez nieznanego autora, a pochodzący z pierwszej połowy XVI w. Obraz umieszczony został na tle znacznie powiększonej kopii, którą namalował pięćdziesiąt lat temu prof. Tadeusz Korpal (uczeń Jacka Malczewskiego). Cudowny obraz został znaleziony w 1649 roku, po najeździe kozackim Bohdana Chmielnickiego w miejscu Objawienia. Na obrazie widzimy Matkę Bożą adorującą Dzieciątko leżące na ziemi. Maryja ma rozpuszczone włosy i ręce skrzyżowane na piersi, stoi przed Dzieciątkiem w pokornej, modlitewnej postawie, mały Jezus wyciąga prawą rękę w geście błogosławieństwa. Między Matka a Synem unosi się Duch Święty, przedstawiony w postaci gołębicy. Ta niezwykła scena rozgrywa się na tle różanego ogrodu. Róża to subtelny i delikatny kwiat o wspaniałym zapachu, wyrastający spośród kolców – jak Niepokalana spośród grzeszników. Biała róża jest symbolem dziewictwa a czerwona męczeństwa, które stało się współudziałem Maryi jako Matki Bożej Bolesnej. Spleciony z modlitwy wieniec z róż  symbolizuje różaniec. Jednym z wezwań Litanii Loretańskiej jest  „Różo Duchowna módl się za nami” . Na dole obrazu napis łaciński : „Dziecię piękniejsze od słońca, Dziewica jak słońce jaśniejąca. Oglądajcie na niebie i na ziemi:  Jeśli wybierzesz się na zwiedzanie Roztocza, do Krasnobrodu będziesz miał okazje ujrzeć obraz a także po obu jego stronach napisy:   

„Opuściłaś las i wodę, toś miejsce obrała

znak to jest, iż nas kochasz i dawniej kochała

Pośrodku lasu mieszkasz, tu rzeka łask płynie

nieznana niegdyś w lesie, tu obraz twój słynie”

„Chciałbym powiedzieć, że do Krasnobrodu przywiozła mnie moja matka. I to jeszcze w swoim łonie. Był 1939 rok. Zgodnie ze zwyczajem, matka obchodziła wówczas ołtarz z Cudownym Obrazkiem Matki Bożej i prosiła Maryję o zdrowe dziecko. Okazało się, że nie było to jedno dziecko, a dwójka dzieci. Ja jestem z bliźniaków. Niestety brat bliźniak w łonie matki zmarł. Ja się urodziłem, ale sytuacja była bardzo ciężka, gdyż organizm dziecka „rozkładającego się” zatruł organizm matki. Felczer z Ukrainy orzekł, że na pewno matka i drugie dziecko umrą. Stało się inaczej… Matka dożyła 86 lat… I kiedy w 1982 r. przyszedłem tutaj jako proboszcz i kustosz sanktuarium Maryjnego, wtedy na uroczystym objęciu parafii byli obecni moi Rodzice. Wówczas moja matka powiedziała mi o tym, co wydarzyło się w 1939 roku. Wtedy sobie sam powiedziałem, że chyba to była jakaś umowa między dwoma Matkami – umowa między tą Matką Krasnobrodzką, a tą moją ziemską: dałam Ci to dziecko, ale po 42 latach oddasz mi go tutaj z powrotem na służbę Bogu. I tak się stało – od tego momentu, od 1982 r. jestem na służbie u Matki Bożej. 28 lat byłem proboszczem i kustoszem, teraz już 5 lat jestem emerytem i pomagam proboszczowi oraz służę ludziom” (świadectwo ks. Romana Marszalca)

Wyjaśnienie skąd pochodzi święto – Matki Bożej Śnieżnej. W nocy 5 sierpnia 352 roku, -podczas wielkich upałów w Rzymie –  część wzgórza eskwilińskiego pokryła się śniegiem. Tej nocy Matka Boża objawiła się się papieżowi Liberiuszowi i rzymskiemu patrycjuszowi Janowi, przedłożyła swoje życzenie, aby tam, gdzie znajdą śnieg na wzgórzu, ku Jej czci zbudowali kościół. Rano więc udał się papież wraz z duchowieństwem i ludem, w uroczystej procesji na pokryte śniegiem wzgórze i tam oznaczył miejsce na budowę kościoła Panny Maryi. Bazylika rzeczywiście została wybudowana za papieża Liberiusza i przez niego poświęcona. Kolejni papieże przebudowywali tę świątynię i ją upiększali. W tej Bazylice są relikwie żłóbka Pana Jezusa, groby siedmiu papieży, wśród nich relikwie św. Piusa V oraz kaplica z cudownym obrazem Matki Bożej Śnieżnej.

Szumy nad Tanwią

Kilka dni temu nad Tanwią żegnaliśmy lato, temperatura przekraczała 25 stopni, to był ten ostatni tego roku spacer w sandałach. Widziałem nawet osoby, które zagłębiły się w nurt  rzeki aż  po kolana. Jak zwykle gdy mamy z grupą trochę więcej czasu jedziemy do tego pięknego Rezerwatu Przyrody. Oczywiście przewodnik po Roztoczu bardzo lubi oprowadzać po tych uroczych zakątkach naszej, zielonej krainy.

Wyruszyliśmy ze śródleśnego parkingu, przeszliśmy po prawej – leżącej w województwie Podkarpackim – stronie rzeki i dotarliśmy aż do chaty Gargamela :). Drogę przebiegł nam jakiś spłoszony rudy kot. Wszystko zrobiło się bardzo tajemnicze wręcz …bajkowe …nawet drzewa rosnące nad rzeką zdawały się nam kłaniać . Ta zaczarowana chwila trwała przez pewien czas. Potem przeszliśmy mostkiem na drugą stronę rzeki i raptem znaleźliśmy się …na Lubelszczyźnie. Droga powrotna prowadzi przez zaczarowany las, jednak nikt z nas nie spotkał żadnego smerfa. Po kilkudziesięciu minutach spaceru znowu byliśmy na parkingu a przed nami dalszy ciąg z programu zwiedzania Roztocza…więcej : hhtp://przewodnikzamosc.pl/?page_id=1129 . O bajkowych postaciach opowiem podczas wycieczki do Rezerwatu „Szumy nad Tanwią” – zapraszam.

sam_1925

Przewodnik Zamość i Roztocze – Reiseführer Zamość und Roztocze

Nazywam się Janusz Malicki, po ukończeniu specjalistycznego szkolenia w ramach PTTK ( Polskie Towarzystwo Turystyczno – Krajoznawcze ),  od 2006 roku jestem licencjonowanym przewodnikiem turystycznym po Zamościu i Roztoczu.

janusz lato Boża wola

Zapraszam  wraz z innymi wspólpracującymi profesjonalnymi przewodnikami na wycieczki po wyjątkowych, często nieznanych, a z pewnością pięknych  miejscach  Zamościa i Roztocza – z programem zwiedzania można zapoznać się  tutaj – http://przewodnikzamosc.pl/?page_id=746

Zamość ist alt aber auch modern, schnell, dynamisch, hat die interessierende  Geschichte. Überzeugen Sie sich selbst!.  Ich lade zu Ausflügen ein nach Zamość und der Umgebung –Reiseführer – Süd- Ost-Polen.

 

motocykliści ja

Kontakt w sprawie oprowadzania wycieczek po Roztoczu i Zamościu :

MAIL : przewodnikzamosc@gmail.com 

TELEFON : 509 338 939

Tadeusz Klukowski – bohater ze Szczebrzeszyna

Tadeusz Klukowski był synem znanego w okresie wojennym a także przed i po II wojnie – lekarza, dyrektora szpitala w Szczebrzeszynie. Zygmunt Klukowski to bohater Zamojszczyzny z czasów okupacji niemieckiej jak i pierwszych lat wprowadzania przez NKWD, Służbę Bezpieczeństwa ustroju komunistycznego w Polsce, jedyny z naszych ziem świadek zbrodni niemieckich na procesie w Norymberdze

. Tadeusz Klukowski po prawej

Tadeusz Klukowski ( po lewej)

Na postawę Tadeusza oprócz ojca wpłynęli goście szpitalnego mieszkania związani z antyniemieckim podziemiem, ludzie o o dobrze ukształtowanym charakterze i wysokim morale. Tadzio z pewnością znał dowódcę zamojskiego AK Stanisława Prusa „Adam”, Tadeusza Kuncewicza „Podkowa”, Jana Turowskiego „Norberta”,, Konrada Bartoszewskiego „Wir” i innych.
Poza wywodzącą się z partyzantki legendy trwała w chłopcu fascynacja harcerstwem , organizacji suwerennej, która wszczepiała młodym ludziom wartości.
Po raz pierwszy Tadeusz składał przyrzeczenia w swym rodzinnym domu w wieku lat 12, . gdy miał lat 14 po raz drugi w czasie obozu harcerskiego w Wysokiem k. Zamościa. Tym skautowskim przyrzeczeniom był wierny do końca.
Wyrósł w patriotycznym domu, uczęszczał do gimnazjum w Szczebrzeszynie, następnie Liceum im Jana Zamoyskiego w Zamościu, później rozpoczął studia prawnicze w Lublinie.. W późniejszym okresie wstąpił do antykomunistycznej organizacji „Kraj”, w której działał przez trzy miesiące.
Został aresztowany przez funkcjonariuszy UB w Lublinie w lipcu 1952 r.
Został skazany przez sędziego Abrama Wolfa Litmanowicza na karę śmierci. W tym miejscu należy zauważyć, że to ojciec Tadeusza – Zygmunt Klukowski, jako świadek na procesie w Norymberdze udokumentował proces ludobójstwa Żydów na Zamojszczyźnie. W wyroku znajdziemy że przyjaciel Tadeusza Klukowskiego – „Jan” poinformował go o celach i zadaniach organizacji, a mianowicie, ze organizacja zmierza do zmiany ustroju Państwa Polskiego, ze jest ona przedłużeniem ideologii A.K., ze składa się z byłych członków batalionów „Zośka” i „Parasol”. Oskarżony Klukowski wyraziwszy chęć przystąpienia do organizacji „Kraj” otrzymał od „Jana” pseudonim „Krzysztof”” Tadeusz Klukowski został skazany na karę śmierci i wyrok został wykonany.

Był to protest przeciwko z dnia na dzień narastającej sowietyzacji Polski, na mordowanie i wiezienie najwartościowszych ludzi (szczególnie związanych z kręgami akowskimi), na sowiecka cyniczna postawę wobec niedawnego Warszawskiego Powstania, na skrajne metody podporządkowywania naszej Ojczyzny Sowietom.
Młodzi ludzie zorganizowani w „Kraju” pochodzili z kręgów tajnego okupacyjnego harcerstwa lub drużyn powstałych zaraz po wojnie wyznawali w sposób bezkompromisowy zawarty w przedwojennym prawie harcerskim system wartości moralnych oraz patriotycznych i to Oni, reprezentowali prawdziwe ideały i interes narodowy.
O innych bohaterach polskiego podziemia, o Żołnierzach Wyklętych ( dziś Wasze Święto) opowiem podczas wycieczek i zwiedzania Zamościa i Roztocza – zapraszam.

Edward Lachawiec „Konrad” – dzielny żołnierz Zamojszczyzny

Edward Lachawiec urodził się w 1912 r. w Łabuńkach . Wychowywany przez swoich rodziców tradycyjnie w oparciu o wiarę ojców. Lachawiec ukończył szkołę średnią w Zamościu, następnie w 1933 r. rozpoczął służbę wojskową w Zamościu, po czym będąc już podoficerem zawodowym został oddelegowany do Dywizjonu Samochodowego w Lublinie. Gdy wybuchła II wojna światowa służył u generała Sosnkowskiego, jednak nie przekroczył wraz ze swoim dowódcą granicy w Rumunii. Wybrał inna drogę, postanowił walczyć o wolność swej Ojczyzny w kraju. Bardzo szybko przystąpił do organizowania ruchu oporu, już w marcu, kwietniu 1940 r. organizował sekcje szturmowe. Edward Lachawiec przyjął pseudonim „Konrad” i już w 1942 roku przejął dowództwo nad doskonale przeszkolonym i uzbrojonym plutonem, który wchodził w skład Batalionu Jana Turowskiego „Norbert”. Dowódcą całego regionu w czasie wojny był Stanisław Prus ( „Adam”). „Konrad” to zwycięzca , który stoczył około 30 bitew i potyczek i nigdy nie odniósł porażki, można go porównać do hetmana Jana Zamoyskiego, który również zawsze odnosił zwycięstwa. Ponadto Lachawiec był żołnierzem bardzo lubianym przez swoich towarzyszy broni i cechowała go niezwykłą odwaga, został odznaczony Krzyżem Walecznych .

Wyzwolenie-ratusz Krzysztof Czubara zbiory

Ze zbiorów Archiwum Zamojskiego – 25.07.44 r.

Niezwykle ważny dzień w życiu porucznika Konrada to 25 lipca 1944 r., gdy wraz porucznikiem Wacławem Wnukowskim „Kabel” oraz oddziałami wiernych żołnierzy z okolicznych lasów wkroczyli do Zamościa, a Niemcy uchodzili z wolnego nareszcie miasta. Tego dnia władzę w mieście objął delegat rządu londyńskiego Antoni Wiącek „Janusz Sandomierski” który ze sceny przed ratuszem tak mówił do mieszkańców i żołnierzy zgromadzonych na Rynku Wielkim:

Żołnierze Armii Podziemnej! Ojczyźnie, o którą w podziemiach walczyliście, meldujecie się dzisiaj w pełni blasku polskiego słońca. Jeżeli los pozwoli, pójdziecie niebawem zdobywać resztę kraju własnymi, zasłużonymi w lasach, piersiami”.

Po wkroczeniu do Zamościa Armii Czerwonej oddział „Konrada” wycofał się do Pniówka. a sam dowódca w okolice Łabuniek, gdzie został aresztowany przez NKWD. Sowieci natychmiast podjęli akcje przewiezienia naszego bohatera na wschód, lecz udało mu się zbiec w okolicach Tyszowiec. „Konrad” wrócił do Zamościa i uczestniczył w uroczystościach na Rotundzie, zorganizowanych tam przez władze londyńskie dla uczczenia tysięcy polskich ofiar zamordowanych przez Niemców.

Oddział Edward Lachawca dnia 18 kwietnia 1945 r. został otoczony w Łabuńkach przez zdecydowanie liczniejsze bojówki NKWD i UB. W nierównej walce poniósł śmierć wraz ze swoimi żołnierzami. W jego życie wpisane było ogromne ryzyko śmierci. Dzielny żołnierz zawsze walczył o wolność i suwerenność Polski. Przewodnik po Zamościu i Roztoczu podczas wycieczek chętnie opowie o innych Żołnierzach Wyklętych, bohaterach Zamojszczyzny.

Zbliża się lato – Przewodnik Roztocze zaprasza na wycieczkę do Krasnobrodu..

po lewej i prawej grupsosen ok5. Krasnobród

  • Kaplice na wodzie w miejscu Objawień Matki Bożej,
  • Sanktuarium Maryjne,
  • Wieża z widokiem na zalesione wzgórza i doliny Roztocza,
  • Malowniczo położony zalew w dolinie Wieprza,
  • Szlaki  turystyczne w Parku Krasnobrodzkim, Kaplica św. Rocha – trasa turystyczna
  • park linowy, przejazd quadami czy wozami bojowymi,
  • Winnica – degustacja wina i serów, ognisko lub gorące danie ja sosn profil

Jako Przewodnik po Roztoczu zapraszam także na wycieczkę do Zwierzyńca, Górecka Kościelnego, Guciowa, Szczebrzeszyna, Trasy Turystyczne w roztoczańskich rezerwatach przyrody, zapraszam także do Zamościa kontakt: tel. 509 33 89 39

Tragedia Dzieci Zamojszczyzny

dziciZamojszczyzna, w czasie II wojny światowej była terenem doświadczalnym, tutaj Niemcy przeprowadzili pacyfikacje polskich wsi, na naszej ziemi powstał pierwszy okręg przesiedleńczy. Plan Heinricha Himmlera przewidywał, że w przyszłości na terenie dawnych ziem polskich pozostaną wyłącznie cztery klasy szkoły powszechnej. W szkole nauka byłaby ograniczona do liczenia do 500, pisania swojego imienia i nazwiska oraz przyswajania tego, że – nakazem natury i zgodnie z zasadami krwi – obowiązkiem jest posłuszeństwo wobec Niemców. Jeżeli jednak polskie dziecko wyróżniałoby się, to do 12. roku życia trafiałoby ze zmienionym nazwiskiem do Rzeszy.

Plan przewidywał adopcję, zmianę nazwiska i innych danych oraz dalsze zniemczenie. Ten plan eksperymentalnie przynajmniej w tej drugiej części realizowany był na terenie Ziemi Zamojskiej . Więcej opowiem podczas wycieczek po Zamościu i Roztoczu tel 509 33 89 39.

Kulig i zimowa wycieczka po Roztoczu

kulig konieNa Roztoczu i w Zamościu mamy piękną zimę . W związku z tym zapraszam na kulig ośnieżonymi trasami w okolicy Zwierzyńca, , konie pomkną leśnymi dróżkami a także pośród łąk i pól.  Następnie w wyjątkowo urokliwym  miejscu przyjdzie czas na ognisko, kiełbaski może być także bigos czy gorąca herbata.

Poza tym proponuje dodatkowo krótkie zwiedzanie Zwierzyńca, możemy także odwiedzić Zamość, proszę mi wierzyć teraz, zimą widoki zapierają dech w piersiach, warto posłuchać jak tu na Roztoczu dawniej nie tylko podczas mroźnych zim bywało zobaczymy jak w styczniu czy lutym mają się koniki polskie i jak sobie radzą ze śniegiem, Zd. Wójtowicz.mala ziam 4 wieze moste

Wyczieczka do Radecznicy i Górecka Kościelnego ( Cz IV opowieści)

SAM_0680Po przyjeździe do Radecznicy  uczestniczyliśmy we Mszy Św. odprawionej przez Ojca specjalnie dla naszej grupy. Po Mszy Św. udaliśmy się spacerkiem drogą przez las do wybudowanej na palach Kapliczki na wodzie. W jej wnętrzu znajduje się obraz Św. Antoniego, a pod stawem przy którym stoi kaplica bije źródło, którego woda według legendy ma właściwości lecznicze. Chwila zadumy relaksu nad stawem, zaczerpnięcie wody i nasz przewodnik Pan Janusz Malicki poprowadził nas do następnego fascynującego miejsca. :SAM_0665A tym miejscem jest maleńka, położona w lesie wieś – Górecko Kościelne. Leży ona w Puszczy Solskiej, na skraju znajduje się Roztocze, tuż obok rezerwatu Szum. Słynne wydarzenie w dziejach miejscowości i historii kościoła katolickiego, w Górecku to objawienie się Św. Stanisława, który chroni wioskę przed pożogą Kozaków oblegających twierdzę Zamość w 1648 roku. To niezwykłe objawienie i ocalenie zostało uhonorowane trzema kaplicamiSAM_1188

  • pierwsza kaplica stanęła w miejscu objawienia Św. Stanisława,
  • drugą wybudowano nad rzeczką,
  • trzecią wzniesiono w miejscu późniejszego kościoła.

Zwiedziliśmy miejscowy Kościół, który przez cały dzień jest otwarty. Wysłuchaliśmy fascynującej historii miejsca w którym byliśmy i poszliśmy na spacer Aleją Dębów. W Górecku Kościelnym to jedno z piękniejszych miejsc Roztocza. Monumentalne dęby królują nad miejscowością.. Najstarszy z nich ma ponad 500 lat. Obwód drzewa wynosi około 7 metrów – żeby je objąć trzeba co najmniej trzech dorosłych osób! Większość pni drzew jest pusta w środku – turyści chętnie fotografują się w ich wnętrzu.SAM_1197

 

Po tych głębokich duchowych i turystycznych doznaniach wróciliśmy do naszej bazy, tj. „Czaru Roztocza”. Z wielkim apetytem zjedliśmy pyszną obiadokolację. Jak co wieczór chwila spotkań, dzielenia się wrażeniami i zasłużony odpoczynek

Wycieczka po Roztoczu ( Szczebrzeszyn) cz III

Cześć III Opowieści z wycieczki grupy dzieci niepełnosprawnych (wraz z rodzicami) z Wałbrzycha  – po Zamojszczyźnie, opublikowanej w ogólnopolskim Czasopiśmie „Przyjaciel Dziecka” ( I i II cześć została opublikowana na stronie www.PrzewodnikZamosc.pl

Dzień trzeci rozpoczęliśmy od zwiedzania Szczebrzeszyna także  z p. Januszem Malicki – przewodnikiem po Zamościu i Roztoczu. To małe miasteczko położone nad rzeką Wieprz. Liczy około 5,2 tys mieszkańców. Miejscowość jest znana przede wszystkim z wiersza Jana Brzechwy. Jej nazwa wymieniona jest w słowach:

„W Szczebrzeszynie chrząszcz brzmi w trzcinie
i Szczebrzeszyn z tego słynie”

Miasto ma bardzo bogatą historię sięgającą aż X wieku. Niegdyś był to ważny gród obronny na słynnym trakcie kijowskim. Szczebrzeszynie wszędzie obecne są figurki chrząszcza znanego z literatury. Rzeźbione w drewnie lub innych, trwalszych materiałach a nawet konstruowane ze zbędnych już odpadów metalowych. Zobaczyliśmy: Kościół św. Katarzyny z XVII wieku, Klasztor franciszkanów z XVII-XIX w. (aktualnie jako szpital), Kościół św. Mikołaja z XVII wieku w stylu barokowym, Cerkiew Zaśnięcia Przenajświętszej Bogurodzicy (którą zwiedziliśmy także wewnątrz – jest przepiękna), Synagoga z XVII w. – obecnie Dom Kultury, Cmentarz żydowski w Szczebrzeszynie, Pomnik chrząszcza i Ratusz.

-44356482424514__304x540-RGB_5651407847272

Ze Szczebrzeszyna pojechaliśmy do Radecznicy. Jadąc podziwialiśmy piękno tamtej ziemi: łąki, pola, lasy i wioski. O ile Roztoczański Park Narodowy sam w sobie jest jednym wielkim cudem przyrody, o tyle jego poszczególne zakątki potrafią zadziwić nie tylko walorami przyrodniczymi, ale też duchowymi.  Gmina Radecznica ze względu na swoje walory przyrodnicze  i ilość znajdujących się na jej terenie zabytków niewątpliwie jest jedną z pereł Lubelszczyzny. Jednym z najcenniejszych jest zespół klasztorny oraz schody prowadzące do barokowego kościoła umiejscowionego na tzw. Łysej Górze. Zabytkowy kościół zwany „lubelską Częstochową” stanowi ważny ośrodek kultu religijnego w tym regionie Polski. Powstał po objawieniach św. Antoniego, który nakazał ubogiemu Szymonowi Tkaczowi  wybudowanie kościoła na tym właśnie wzgórzu. Jest to jedyne miejsce w świecie, gdzie objawił się Św. Antoni z Padwy – fakt ten jest udokumentowany i zatwierdzony przez kościół. W tym roku 4 sierpnia  Ojciec Św. Franciszek nadał temu Sanktuarium tytuł Bazyliki Mniejszej. O historii tego Sanktuarium opowiedział nam miejscowy Ojciec Bernardyn, którego wspólnota opiekuje się tym miejscem.